Do adopcji

PRESTON

Preston – 4 lata na psim karku i wieczny uśmiech na pyszczku. Patrząc na niego nie sposób się nie uśmiechać. Iskierki w oczach i optymizm na co dzień to chyba jego przewodnia myśl. Pozytywny chłopak, który pokocha i zaliże każdego kto mu tylko pozwoli i kto mu da na to chwilę czasu. Wieczny dzieciak, który zapomniał, z przestał być szczeniakiem. Ciężko się w nim dopatrzeć wad, ale pamiętając, że to

BAJKA

BAJKA – może mieć 1,5 do 2 lat. Bezdomna suczka z Wołomina, przez jednych dokarmiana, przez innych przeganiana. Żebra i kości tak jej sterczą, że nauka anatomii nie będzie trudna. Póki co głowa jest większa od tułowia, ale powoli będziemy sunie stawiać na łapki. Wygląda jak nastroszony nieopierzony kurczak, ale SPA już umawiamy 🙂 Bajka jest po pierwszej wizycie u lekarza. CHIP sprawdzony, nie ma. Nikt też nie szuka. Pierwsze

ELIOT

ELIOT to około 3 letni pozytywny chłopak w typie husky. Jego dawne życie, jak większości naszych podopiecznych jest zagadką. Błąkał się biedak i zaznał bezdomności. Nikt się po Eliota nie zgłasza. Czas najwyższy poszukać mu domku. Eliot to wesoły młody pies. Nie ma w nim agresji, wręcz jest pierwszy do przytulanie i podrapania. Do innych psów zębów nie pokazuje, z suczkami zaprzyjaźni się szybciej. Stosunku do kotów raczej nie poznamy.

SPARTA

PARTA – około 3 letnia sunia w typie …. łajki rosyjsko-europejskiej lub psa karelskiego. Co w życiu Sparta przeszła, aż boimy się myśleć. Kuli się i chowa czekając na cios nawet jak mrugniemy powieką. Bita, czy w okrutny sposób tresowana nie wiemy, ale psa tak bojącego się człowieka i dosłownie czekającego na razy dawno nie widziałyśmy. Sparta w Domu Tymczasowym jest już jakiś czas i powoli słowo socjalizacja nabiera mocy.

NIOBE

NIOBE – pierwsze chwilę w Domu Tymczasowym, Co można powiedzieć o dziewczynie po 24h Przebojowa panna przyjechała ze Schroniska w Szczytach. Urody i pozytywnego charakteru to jej odmówić nie można. Określana na około 3 lata. NIOBE ekspresem odnalazła się w mieszkaniu, z przytupem rozgościła się na posłaniach i kanapach. Zachowuje czystość, zna smycz, ciągnie z umiarem. Nie boi się wielkomiejskiego ruchu i pięknie jeździ w samochodzie. Kombinator przez duże K.

REDGARD

REDGARD około 7 może 8 letni malamutek, zapewne z domieszką haszczej krwi. Kolejny bezdomniak w Jeleniej Górze, którego nikt nie szuka i nikt o niego nie pyta. Z pięknych, smutnych oczu i ogólnego stanu fizycznego możemy wnioskować, że radosnego życia to biedak nie miał. Nie jest szalonym, młodym psem, więc dla rodziny lub osoby chcącej rozpocząć przygodę z Północniakiem będzie odpowiednim towarzyszem. Regdard to bardzo pozytywny pies. Zrównoważony i spokojny.

SHAGI

CZEŚĆ jestem SHAGI. Zaprosiłem się na Północniakową stronę, ponieważ z tej strony już różne cudaki i nie-haszczaki znajdowały kochane domki. Może i ja znajdę. Mam około 4-5 lat, chyba 4-5. Ile z tych swoich kilku lat życia byłem szczęśliwy, pewnie nigdy… Teraz jestem bezpieczny, ale do szczęścia to mi daleko. Coś tam we mnie z Hasiora jest, jakby mi tak uszka postawić to jak w mordkę północniak, w którymś pokoleniu

DIUNA

DIUNA – niuchacz niepospolity Około 2- 2,5 letnia sunia z bagażem bezdomności na psich plecach. Kolejna sierota, której nikt nie szuka, nikt nie pyta, ale każdy się zachwyca jej słodkim delikatnym pyszczkiem. Diuna to małe, rude i do ułożenia. Ma swoje do powiedzenia, do potulnych nie należy. Odszczeknie i białe ząbki też pokaże na inne psy. Sama nie zaczepia, ale sprowokowana nie odpuści. Do człowieka przyjazna i chętna do głaskania.

TAJFUN

Tajfun miał nieszczęście spotkać na swojej drodze nieodpowiedzialną osobę, która już raz porzuciła północniaka i tak po kilku dniach fajerwerków i udawanego szczęścia schroniskowy boks znowu zostaje jego domem. Tajfun znowu zasila szeregi bezdomniaków. W tak przykrych okolicznościach poznajemy Tajfuna i zaczynamy mu szukać domu pełnego miłości. Domu, który już go nie porzuci. W schronisku jest bezpieczny, ale szczęśliwy północniak potrzebuje miłości i bliskości nie tylko bezpieczeństwa. Tajfun to kochany

GAYA

Puchate i kudłate, na pierwszy rzut oka husko-malamut. Znaleziona środa/czwartek z 21 na 22.02.2019 przy drodze na odcinku między miejscowością Koło, a miejscowością Golesze w woj.łódzkim (okolice zalewu sulejowskiego) Na szczęście łagodne i machające ogonem. Niemalże wpadła pod koła przejeżdżającego samochodu. Pierwsze kroki kierujemy do lekarza. Chip nie znaleziony, adresówki nie ma, obroży nie ma. Przeszukujemy ogłoszenia nikt nie szuka. Dostała na szybko imię Gaya, została zabezpieczona w Domu Tymczasowym